Co robimy | AKTUALNOŚCI

Profesor Jan Miodek Ambasadorem 1. Forum Wspierajmy Seniorów

2018-06-07

Już w przyszły piątek rozpocznie się 1. Forum Wspierajmy Seniorów – specjalne wydarzenie edukacyjne dla seniorów i o seniorach. Jednym z jego Ambasadorów został prof. Jan Miodek, znawca języka polskiego, profesor polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, twórca takich programów telewizyjnych jak: „Ojczyzna polszczyzna”, „Profesor Miodek odpowiada”, „Słownik polsko@polski”.

Profesora Jana Miodka nie trzeba przedstawiać. Jesteśmy zaszczyceni, że pan profesor zgodził się pełnić rolę Ambasadora 1. Forum Wspierajmy Seniorów – wydarzenia łączącego edukację seniorów i lekarzy. Pan Profesor jest doskonałym przykładem na to, że życie na emeryturze może przynosić mnóstwo nowych wyzwań i satysfakcji.

Zapraszamy do lektury rozmowy z prof. Janem Miodkiem

Panie Profesorze, dwa lata temu oficjalnie przestał Pan pełnić obowiązki dyrektora Instytutu Filologii Polskiej i przeszedł Pan na emeryturę. Biorąc jednak pod uwagę miejsce, w którym się spotykamy (Instytut Filologii Polskiej, słynna „Rospondówka”), widać, że chyba niewiele się w Pana życiu zmieniło?

Tak rzeczywiście, wciąż pracuję w Instytucie, mój wieloletni zastępca prof. Paweł Kaczyński, obecnie dyrektor Instytutu Filologii Polskiej – w momencie, kiedy przeszedłem na emeryturę, zaproponował mi, żebym pozostał w swoim dotychczasowym gabinecie, zrobił mi miejsce, bo jak powiedział, ciężko byłoby przenosić latami gromadzone książki i czasopisma. Tak, więc on ze mną podzielił się pokojem, a ja z nim obowiązkami.

Czy ma Pan jakieś szczególnie bliskie swemu sercu wspomnienia związane z pracą językoznawcy, pedagoga ?

Mam mnóstwo wspomnień, zarówno tych zabawnych, jak i rozrzewniających, oczywiście nie sposób przywołać teraz zbyt wielu. Pamiętam taką sytuację, kiedy w dniu swoich imienin zastałem na biurku nietypowych rozmiarów paczkę, ani kwadratową ani prostokątną. Bardzo byłem zaintrygowany zawartością. Po otwarciu okazało się, że w środku znajduje się piękna róża, owinięta bardzo pieczołowicie watą nasączoną wodą, żeby mogła przetrwać drogę z Rzeszowa do Wrocławia. Byłem wtedy niezwykle wzruszony. Takich dowodów sympatii spotyka mnie naprawdę wiele. Szczególnych emocji dostarczyła mi zorganizowana przez współpracowników, władze Miasta Wrocławia i województwa feta w Ogrodzie Botanicznym z okazji mojego przejścia na emeryturę oraz otrzymany m.in. „Krasnal- Profesor”.

Jak spędza Pan wolny czas? Wiemy, że pasjonował się Pan Profesor piłką nożną, śpiewał w chórze Uniwersytetu Wrocławskiego, czy teraz więcej czasu poświęca Pan swoim pasjom?

I piłka nożna i śpiew są nadal obecne w moim życiu. Wspólnie z prof. Alicją Chybicką i prof. Markiem Ziętkiem występuję w zespole Sygit Band pana Macieja Sygita; w piłkę nożną z kolei gram obecnie z wnukami i muszę przyznać, że kondycja mi dopisuje, nie mam wciąż zadyszki. Nie lubię tylko gier komputerowych, nawet w piłkę nożną. Jak tylko mam czas chętnie angażuję się w opiekę nad wnukami, z którymi jestem bardzo związany.

Jakich rad udzieliłby Pan Profesor tym, którzy boją się, że koniec ich pracy zawodowej będzie oznaczał koniec aktywnego życia?

Jakkolwiek zajęć mam dużo i nie narzekam na nudę, to nie ukrywam, że dopadają mnie chwile melancholii, która wynika z przemijania i wiąże się z koniecznością ostatnich pożegnań, coraz częstszych przedwczesnych śmierci bliskich i znajomych mi osób, na to nie ma lekarstwa. Ważne jest chyba, żeby nie poddawać się tym nastrojom i pielęgnować w sobie potrzebę jakiegokolwiek działania. Aktywność na emeryturze jest możliwa i przynosi wiele satysfakcji. Powstające jak grzyby po deszczu Kluby Seniora i Uniwersytety Trzeciego Wieku są na to najlepszym przykładem. Wiem to z pierwszej ręki, bo stale otrzymuję zaproszenia na odczyty i wykłady.

Taką anegdotę przypominam sobie – profesor Zatoński, słynny onkolog podczas zjazdu absolwentów Uniwersytetu Medycznego w zeszłym roku, gdzie byłem z okolicznościowym wykładem, powiedział: „Dla nas wszystkich tu obecnych, będących w okolicach 70. wiosny, mam jedną dobrą wiadomość – otóż my nie umrzemy już młodo!” Mnie się ta anegdota bardzo spodobała… no rzeczywiście – to nam już nie grozi.

Czy sądzi Pan, że podjęta przez Fundację Wspierajmy Seniorów inicjatywa, by zorganizować 1. Forum Wspierajmy Seniorów może pomóc w edukacji prozdrowotnej i zmienić nastawienie seniorów do stylu życia na emeryturze?

Znam wielu seniorów, którzy właśnie na emeryturze zaczynali naprawdę wielkie inicjatywy, np. zmarły ostatnio profesor Jerzy Monkiewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego, któremu zawdzięczamy słynne „wieczory pawłowickie”, profesor Jan Chmura, ambasador 1. Forum Wspierajmy Seniorów który startować w maratonach zaczął dopiero na emeryturze – aktywność i edukacja prozdrowotna mogą uświadomić zagrożenia i w porę je zminimalizować, a przecież wszystkim nam zależy na jak największej samodzielności i witalności seniorów.

Szanowny Panie Profesorze, dziękując za rozmowę, chcę za dr. Bednarkiem, który podczas Pańskiego pożegnania sformułował przepiękne życzenia:, „Aby krople Miodkowe drążyły przez kolejne lata skały językowej tandety, językowej bylejakości”, życzyć Panu w imieniu organizatorów zdrowia, wielu sił „ w drążeniu tych skał”, jak najmniej melancholii i samych błyskotliwych i pilnych studentów!

Rozmawiała Anna Baranowska, Fundacja Wspierajmy Seniorów