Co robimy | AKTUALNOŚCI

Profesor Jan Chmura Ambasadorem 1. Forum Wspierajmy Seniorów

2018-06-11

Prof. Jan Chmura swoją wielką sportową karierę rozpoczął mając… 62 lata! Dziś, po 7 latach, jest zdobywcą wielu prestiżowych nagród. Z wielką przyjemnością informujemy, że Pan Profesor dołączył do grona Ambasadorów 1. Forum Wspierajmy Seniorów. 

Jest Pan pierwszym Polakiem, który w niespełna 6 lat wziął udział we wszystkich najważniejszych imprezach biegowych w Polsce i na świecie, ale… dopiero w wieku 62 lat po raz pierwszy wystartował Pan w maratonie.  Jak to wszystko się zaczęło?

Od wielu lat pracuję na Akademii Wychowania Fizycznego, jako fizjolog i pasjonuję się badaniami z zakresu wysiłku fizycznego, chciałem sprawdzić jak reaguje organizm człowieka w moim wieku w ekstremalnych warunkach atmosferycznych, na różnych wysokościach nad poziomem morza, stąd pomysł wzięcia udziału w maratonach na wszystkich kontynentach, w tym na Antarktydzie. Chciałem też zresetować mój organizm po pełnieniu trudnych obowiązków administracyjnych, takich jak obowiązki dziekana na uczelni.

Przez ten krótki czas zaliczył Pan potrójną koronę maratonów: Koronę Maratonów Polskich, Koronę Maratonów Ziemi oraz Koronę Największych Maratonów Świata – World Marathon Majors; w ekstremalnych warunkach, towarzyszyło Panu skrajne wyczerpanie; powiedział Pan w którymś z wywiadów, że bieg na Antarktydzie był biegiem na granicy życia i śmierci, co Pan chciał udowodnić i komu, podejmując tak duże ryzyko i godząc się na nieprawdopodobny wysiłek?

W krótkiej karierze maratończyka pokonałem 18 maratonów i zdobyłem wszystko, co można było zdobyć. Korona Maratonów Ziemi to jeden maraton na każdym kontynencie. Najtrudniejszy był oczywiście maraton na Antarktydzie, w ekstremalnych warunkach pogodowych, przy nieprawdopodobnie silnym wietrze, burzy śnieżnej i bardzo niskich temperaturach, podczas którego momentami biegłem w miejscu. Przenikliwe zimno doprowadziło do drastycznego wychłodzenia organizmu – hipotermii. Byłem „do kości” przemarznięty, nie czułem palców u nóg i rąk. Narastające zmęczenie, nasilające się dreszcze, drżenie mięśniowe, zaburzenia koordynacji ruchowej spowodowały kilka upadków. Około 1,5 km przed metą upadłem po raz ostatni, traciłem kontakt z rzeczywistością, byłem skrajnie wyczerpany. Złapały mnie bolesne skurcze mięśni nóg i rąk. Myślałem, że to już koniec, że nie wstanę z lodowca. Tylko siłą ducha udało mi się wyzwolić nadprzyrodzone moce. Jednak wstałem, zrobiłem pierwszy i kolejny krok, zacząłem truchtać, a następnie biec, aż osiągnąłem linię mety.  Z fizjologicznego punktu widzenia nie miałem prawa ukończyć tego maratonu, tym bardziej, że zamarznięty płyn do picia w bidonie doprowadził do bardzo głębokiego odwodnienia mojego organizmu. Co mną powodowało? Pewnie ciekawość i pasja naukowca.

Co Pan Profesor badał w trakcie maratonu?

W każdym maratonie – przed, w czasie i po jego zakończeniu – prowadziłem na własnym organizmie badania mięśnia sercowego, metaboliczne, gospodarki wodno-elektrolitowej, mechanizmu termoregulacji, wspomagania energetycznego i przełamywania bariery zmęczenia mózgu. Są to unikatowe wyniki badań dla tego wieku.

Jakie ma Pan plany na najbliższy czas– czy w dalszym ciągu są to plany biegowe?

 Jeśli sił mi wystarczy i zdrowie dopisze, chciałbym wystartować w maratonie antycznym – z miejscowości Maraton do Aten, w międzyczasie przebiec trasę maratonu na równiku, w Singapurze, gdzie jest największa, prawie stuprocentowa wilgotność powietrza oraz temperatura dochodząca do 35-40 stopni Celsjusza. Marzeniem moim jest także udział w maratonie na Hawajach. Wyniki badań uzyskane w tych maratonach stanowiłyby dopełnienie moich dotychczasowych prac badawczych.

Niezwykła historia Pana biegowej kariery jest dowodem na to, że wiek 60+ nie jest przeszkodą do realizacji swoich marzeń, do spędzania czasu aktywnie i w sposób satysfakcjonujący. Czy mógłby Pan udzielić seniorom jakiejś wskazówki, zachęcić do wyjścia z domu?

Jestem przykładem, że wiek 60+ nie przeszkadza w osiąganiu wielkich sukcesów sportowych, na bieganie nigdy nie jest za późno! Każdy z nas ma predyspozycje do różnej aktywności, ale spróbować sił naprawdę warto. Mała aktywność fizyczna jest ogólnoświatowym problemem ludzi w każdym wieku, ale dla seniorów jest ona szczególnie niebezpieczna.

Czy sądzi Pan, że inicjatywa organizowanego przez Fundację Forum może pomóc w edukacji prozdrowotnej i zmienić nastawienie i podejście seniorów do potrzeby ich aktywizacji?

Jestem przekonany, że inicjatywa organizacji Forum Wspierajmy Seniorów może wpłynąć na zmianę stylu życia  osób „trzeciego wieku”, zachęcić do szeroko pojętej aktywności fizycznej – badania naukowe bowiem udowodniły, że brak ruchu, brak wysiłku, doprowadzają do szybszego obumierania komórek mózgowych. Ruch, aktywność, rozsądna dieta mogą pomóc lepiej i dłużej żyć.

Panie Profesorze, dziękuję za poświęcony czas i w imieniu własnym i organizatorów 1. Forum Wspierajmy Seniorów życzę spełnienia marzeń – wystartowania w kolejnych maratonach, dużo sił i wytrwałości we wszystkich zamierzonych działaniach!

Rozmawiała Anna Baranowska, Fundacja Wspierajmy Seniorów